Korczew: Nie tylko angielski

Zaczęło się 6 lat temu. Na pomysł organizacji Festiwalu Piosenki Angielskiej i Rosyjskiej wpadły dwie nauczycielki Zespołu Placówek Oświatowych w Korczewie – anglistka Agata Ładziak i rusycystka Monika Zdun.  Impreza szybko wpisała się na stałe w coroczny kalendarz imprez.

- Oba języki są bardzo popularne w naszej szkole. Angielski cieszy się powodzeniem tak, jak wszędzie. Nauką rosyjskiego młodzież jest nadal zainteresowana, tym bardziej, że z uwagi na położenie naszej gminy, uczniowie stykają się z językiem rosyjskim – mówi Agata Ładziak.

Nauczycielki wpadły na pomysł organizacji i tak odbyły się pierwsze festiwale.

Chodziło o połączenie rozrywki z nauką, o to, by dzieci szlifowały języki i sobie po prostu pośpiewały.

Forma organizacji nieznacznie się zmienia. Teraz każda klasa ma swoją reprezentację. Prezentuje 2 piosenki - po angielsku i po rosyjsku. Do występów uczestnicy podchodzą poważnie. Ćwiczenia zaczynają się już dwa miesiące wcześniej. 

Wykonawcy startują  w dwóch kategoriach wiekowych. Grupa młodsza (klasy IV, V i VI ) i starsza (VII VIII i III gimnazjum). Ocenia je jury złożone z czterech osób.

Monika Zdun, która na co dzień uczy rosyjskiego zauważa, że są w szkole dzieci zafascynowane rosyjskim.

- Są tacy, którzy mówią, że ten język jest im niepotrzebny, ale są też uczniowie zafascynowani, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności. Co ciekawe, po rosyjsku śpiewają wszyscy. Nawet ci, którzy tego języka się nie uczą. Nie znają go, ale śpiewają i piosenki po rosyjsku wychodzą im bardzo dobrze. Dostają zapis fonetyczny i dają radę.  Nie znają wszystkich słów, ale mówią, że piosenka jest super – mówi Monika Zdun.

Sami wybierają piosenki. Z angielskimi nie mają problemu, piosenki w tym języku są we wszystkich mediach, ale po rosyjsku jest ich zdecydowanie mniej.

Jedna z uczennic w tym roku zaproponowała Ałłę Pugaczową. Młodzież wybiera też popularne obecnie rosyjskie hity.

Poziom konkursu od strony muzycznej podnosi jedna z uczennic, uzdolniona muzycznie i reprezentująca Korczew poza gminą -  Zuzia Chwedorczuk. Ta „szkolna piosenkarka” podczas tegorocznego festiwalu zaśpiewała po angielsku i po rosyjsku. W obu językach była zachwycająca.

Wszyscy dzielnie walczą o trofea - trzy miejsca na podium i złoty mikrofon.

Od dwóch lat formuła się rozwija. Z inicjatywy obu pań i pani polonistki - Marianny Mazur odbywają się również wieczorki poetyckie. Uczniowie recytują po polsku, angielsku i rosyjsku.

To nie koniec zmian. – Chcemy coś zmienić w formule.  Może odejść od udziału klas i wprowadzić podział na solistów i grupy ? – rozważają pomysłodawczynie festiwalu.

 

Wyniki tegorocznego Festiwalu: 

Grupa młodsza - 1 m. -  kl. VI,  2 m. - kl IV, 3m. - kl. V.

Grupa starsza - 1 m. - kl. III (gim), 2 m. - kl. VII, 3 m. -  kl. VIII.

Złoty mikrofon - kl. VI.

 

 

 

Korczew: Przed MIAS

Ruda, Tokary, Starczewice, Czaple Górne, Bartków Stary i Korczew – to pięć sołectw, które mogą skorzystać na tegorocznej edycji Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw MIAS. Nabór wniosków już się rozpoczął.

- Zgodnie z zasadami można uzyskać dofinansowanie wysokości 10 tys. zł, ale nie więcej niż na 50 proc. wartości zadania, na dane sołectwo. Każda z gmin może starać się o takie wsparcie dla 5 sołectw – mówi wójt gminy Korczew Sławomir Wasilczuk.

W Urzędzie Gminy trwają jeszcze rozmowy, ale wstępna koncepcja zakłada, że MIAS w tym roku może pomóc między innymi w  zakupie klimatyzatorów  świetlic w Rudzie  i Czaplach Górnych.

- Mieszkańcy narzekają na upał latem i zimno zimą. To szczególnie uciążliwe w Czaplach Górnych, gdzie podczas wyborów mieści się siedziba komisji wyborczych – mówi wójt.

Kolejną miejscowością są Tokary, które potrzebują remontu dawnego sklepu. Budynek pozyskany przez gminę od GS stoi pusty prawie 5 lat . – Chcemy go wyremontować i przeznaczyć na spotkania dla młodzieży, ze stołem do bilardu. Może z siłownia zewnętrzną. Jeśli uda się pozyskać wsparcie z MIAS, gmina dodatkowo wesprze prace.

Podobny projekt czeka Starczewice. Wieś pozyskała budynek po sklepie od GS a potem przekazała budynek gminie. Po remoncie mogłyby odbywać się tam zebrania wiejskie czy różańce.

Na co MIAS przydałby się w Bartkowie Starym? Samorządowcy z Korczewa rozważają plac zabaw, ale jeszcze trwają analizy.